O złamanym sercu i złych ludziach.

DSC_0052

 

Pozornie wszystko wygląda normalnie. Niewprawne oko mogłoby przegapić subtelne sygnały świadczące o nienajlepszym stanie psychicznym mojej córki. Wesoła zabawa i radosne śpiewy przerywane są chwilami, w których mam wrażenie, że gęsta mgła melancholii opatula i przydusza tę moją najważniejszą istotę na świcie. Martwię się, więc staram dyskretnie wypytać, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy, odpowiada mi jedynie ciężkim westchnieniem i zapewnieniem, że wszystko w porządku.

Trzeciego dnia tego napadowego smutku rozmawiałyśmy w samochodzie o różnych sprawach najwyższej wagi, to jest rozważałyśmy, czy da się upiąć kok w taki sposób, aby nie rozpadł się przy grze w unihokeja oraz co zrobić, aby nosząc spódnicę, zachować możliwie dużą mobilność nóg i jednocześnie pozostać damą.

Byłam przekonana, że jeszcze chwila i Sylwia zdecyduje się podzielić ze mną swoimi zmartwieniami. Niestety, znajdowałyśmy się już blisko domu i istniało ryzyko, że nasza rozmowa zgaśnie wraz z silnikiem auta na domowym parkingu.

Skręciłam więc w ulicę równoległą do naszej, minęłam dwie przecznice, jadąc coraz wolniej, a kiedy zorientowałam się, że mając 30 na godzinę, zamiast czasu – zyskałam nienawiść innych kierowców, wjechałam na rondo i zrobiłam na nim kilka okrążeń.

Zgodnie z moimi oczekiwaniami przy trzecim okrążeniu Sylwia pękła.

– Tu chodzi o Tomka, z tym smutkiem – oznajmiła tuż po tym, jak wzięła głęboki oddech. – On tak dobrze czyta.

– To chyba nic złego? – zapytałam.

– Dużo złego właśnie, bo on tak czyta, że przeczytał „Gwiezdne wojny”. Obejrzał zresztą też – dodała. Wzięła kolejny głęboki oddech i resztę zdania wyrzuciła z siebie na jednym wydechu: – I on mówi, że w siódmej części Anakin Skywalker zostaje tym złym, złym człowiekiem… Czy ty to rozumiesz?

– Wiem, jest Lordem Vaderem…

– A to tak nie działa. Ludzi są dobrzy… i dalej są dobrzy. Są też źli ludzie, którzy zostają źli. Mamy też złych, którzy stają się dobrzy… Ale dobrzy, którzy stają się źli w 7 części…?

– To się czasem zdarza.

– Ale ja nim gram, mamo! Postacią Anakina w „Disney Infinity”. Mam figurkę. Tyle nim przeszłam, żeby się okazało, że jest zły i mnie oszukał?

Zjeżdżam z ronda.

Przykro jest patrzeć, jak twoje dziecko ma po raz pierwszy raz złamane serce, nawet jeśli to serce złamał jej Anakin Skywalker, i gdy wiesz, że nie mogłaś temu zaradzić, bo kiedyś i tak by się dowiedziała.

Komentarze